DRZEWO ROKU 2016

W 6. edycji konkursu Drzewo Roku Klubu Gaja zwyciężył Dąb Józef w Wiśniowej w woj. podkarpackim! To właśnie on będzie reprezentował Polskę w międzynarodowym plebiscycie Europejskie Drzewo Roku 2017!

Dąb Józef.W tegorocznym plebiscycie zwycięzca – Dąb Józef w Wiśniowej w woj. podkarpackim zdobył 4310 głosów, niewiele mniej, bo 3774 głosy uzyskał Dąb w Międzyrzecu Podlaskim w woj. lubelskim, dzięki czemu uplasował się na drugim miejscu. Trzecie miejsce zdobyła  Lipa Jadwiga w Szubinie w  woj. kujawsko-pomorskim uzyskując 865 głosów. Statuetka Drzewo Roku 2016 trafi do autorów zgłoszenia zwycięskiego drzewa – Starostwa Powiatowego w Strzyżowie i Powiatowego Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej, Nadleśnictwa Strzyżów, Fundacji Cherry Home. Dla wszystkich finalistów czekają pamiątkowe dyplomy. Wręczenie nagród odbędzie się w Bibliotece Narodowej w Warszawie (10. października 2016 r.) podczas inauguracji 14. edycji programu Święto Drzewa Klubu Gaja.

Z wielką radością odebraliśmy informację, że Dąb Józef z Wiśniowej w powiecie strzyżowskim zdobył tytuł Drzewa Roku 2016. Jest to dla nas wielki zaszczyt, ale także zobowiązanie do troski o tę perełkę przyrodniczą na naszym terenie. Mocno wierzę, że fakt ten przyczyni się do promocji walorów przyrodniczych, turystycznych i kulturowych w naszym powiecie. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w tę akcję i oddali swój głos na Dęba Józefa. Zapraszamy do powiatu strzyżowskiego i do zwiedzania zespołu parkowo-dworskiego i folwarcznego w Wiśniowej, w którym Dąb Józef zajmuje swoje poczesne miejsce – komentuje Jan Stodolak, Wicestarosta Strzyżowski.

W finale 6. edycji konkursu Drzewo Roku znalazło się 16 drzew z nadesłanych 115 zgłoszeń z całej Polski. O tytuł Drzewa Roku 2016 rywalizowało ze sobą 5 dębów i 5 lip oraz grab, grusza, sosny, głóg, platan i surmia. Podczas głosowania internauci oddali ponad  13 600 ważnych głosów. Na stronie plebiscytu odnotowano blisko 66 000 odsłon.

Kolejny raz społeczność lokalna zjednoczyła się wokół wartości jaką jest przyroda. Zwycięzcę tegorocznego konkursu można nazwać ambasadorem Podkarpacia. Jestem niezmiernie dumny z efektów naszej wspólnej pracy, dzięki której coraz więcej osób kocha i szanuje drzewa  – podkreśla Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja.

Ogólnopolski konkurs Klubu Gaja  – Drzewo Roku propaguje postawy ochrony przyrody i konieczność ochrony jej obiektów, jakimi są drzewa. Zwraca uwagę na ich rolę w naszym życiu, silne związki pomiędzy kulturą i historią danej społeczności, a drzewem, do którego przywiązuje ona szczególne znaczenie. Wyłania najważniejsze i najbardziej kochane przez społeczności lokalne drzewa w naszym kraju. Ambasadorami konkursu są podróżniczka i pisarka, Elżbieta Dzikowska, reżyser Kazimierz Kutz oraz językoznawca, popularyzator wiedzy o języku polskim, profesor Jan Miodek.

 

***

LipaHumboldta

Do tegorocznej edycji konkursu Drzewo Roku Klubu Gaja nadesłanych zostało blisko 100 zgłoszeń z całej Polski, z których jury konkursu wybrało finałową 16 – 5 dębów i 5 lip oraz grab, gruszę, sosny, głóg, platana i surmię. Wszystkim uczestnikom konkursu serdecznie dziękujemy za niezwykle ciekawe i poruszające opowieści o drzewach, wydarzeniach historycznych, których były świadkiem i losach ludzi z nimi związanych.  

Konkurs Drzewo Roku Klubu Gaja ma na celu promowanie postawy szacunku dla przyrody oraz wyszukanie przykładów ciekawych i trwałych związków pomiędzy kulturą i historią lokalnej społeczności, a drzewem, które jest przez nią szczególnie doceniane. Ambasadorami konkursu są podróżniczka i autorka Elżbieta Dzikowska, reżyser Kazimierz Kutz oraz  językoznawca i popularyzator wiedzy o języku polskim profesor Jan Miodek.

Tegoroczna edycja konkursu udowodnia, że jest on nie tylko okazją do promocji drzew odgrywających istotną rolę w naszym życiu, ale że stwarza także możliwość popularyzacji historii. Drzewa nierozłącznie łączą się z historią. Przypominają ważne wydarzenia, osoby, legendy. W tym roku  zgłoszono do konkursu Lipę Humboldta w Dysznie, dzięki czemu zwrócono uwagę na fakt, że 2016 rok, jest rokiem jubileuszowym, ponieważ dokładnie 200 lat temu Aleksander Humboldt wprowadził nową formę ochrony przyrody jaką jest Pomnik Przyrody. Dzięki tej formie ochrony uratowano wiele wspaniałych drzew przed wycięciem – komentuje członek jury konkursu dr hab. prof. UŚ Zbigniew Wilczek.

Autorzy zakwalifikowanych do finału zgłoszeń muszą się przygotować do rywalizacji, bowiem Drzewo Roku 2016 wybiorą internauci podczas czerwcowego głosowania na www.drzeworoku.pl

 Finałowa 16. konkursu Drzewo Roku 2016

  1. Dąb Bażyńskiego – Kadyny (woj. warmińsko-mazurskie)
  2. Dąb Graf Schwerin – Sartowice (woj. kujawsko-pomorskie)
  3. Dąb Józef – Wiśniowa (woj. podkarpackie)
  4. Dąb w Międzyrzecu Podlaskim – Międzyrzec Podlaski (woj. lubelskie)
  5. Dąb Zawiadowca – Konin (woj. wielkopolskie)
  6. Grab Wanio – Zdynia (woj. małopolskie)
  7. Grusza Matula – Mikołów (woj. śląskie)
  8. Krzywy Las – Nowe Czarnowo ( woj. zachodniopomorskie)
  9. Lipa Cecylia – Krościenko Wyżne (woj. podkarpackie)
  10. Lipa Humboldta – Dyszno (woj. zachodniopomorskie)
  11. Lipa Jadwiga – Szubin (woj. kujawsko-pomorskie)
  12. Lipa Julianka – Lipinianka – Lipinki (woj. warmińsko-mazurskie)
  13. Lipy Wolności – Trzy lipy Powstańcze – Ruda Śląska (woj. śląskie)
  14. Opiekuńcze drzewo – Kraków (woj. małopolskie)
  15. Platan w Dobrzycy – Dobrzyca (woj. wielkopolskie)
  16. Surmia Gracja – Jastrzębie – Zdrój (woj. śląskie)

Dąb Bażyńskiego – Kadyny (woj. warmińsko-mazurskie) – dąb szypułkowy, wiek 700 lat, obwód 1015 cm, wysokość 25 m, pomnik przyrody, zgłoszony przez Bursę Szkolną nr 4 w Elblągu. 

Dąb BażynskiegoDąb Bażyńskiego jest najbardziej rozpoznawalnym pomnikiem przyrody na wysoczyźnie elbląskiej, a także jednym z najstarszych drzew w Polsce. Ze względu na swój okazały wiek kryje w sobie wiele historycznych faktów i ciekawostek. Przez setki lat związany był z kulturą mieszkających tu społeczności lokalnych, o czym świadczą kilkukrotne zmiany nazwy drzewa.

Przeszło 100 lat temu dąb zwany był „1000-letnim Dębem Niemiec”. Posiadał wówczas ogromną dziuplę, w której podobno mieściło się 11 żołnierzy w pełnym uzbrojeniu. Gdy w 2. połowie XIX wieku posiadaczem Kadyn został Cesarz Niemiecki Wilhelm II drzewu nadano imię „Dębu Królewskiego”, a na rozkaz cesarza sprawiono obok dębu stróżówkę, gdzie dniem i nocą czuwano nad jego bezpieczeństwem. Owego czasu dąb był miejscem wypoczynku najznamienitszych gości z całej Europy.

Kolejno drzewo zmieniało nazwę na „Dąb Hadyny”, „Dąb Odrodzenia Polski”. Aż w końcu jak i do dnia dzisiejszego nosi nazwę „Jana Bażyńskiego”- lokalnego bohatera narodowego. Był on jednym z założycieli Związku Pruskiego, który bronił autonomii pruskich miast od Zakonu Krzyżackiego. Za swe zasługi został uhonorowany stanowiskiem gubernatora. Dzisiaj dąb ma ogromne znaczenie w edukacji regionalnej. Przy nim rozpoczyna się spotkanie z przyrodą na ścieżce przyrodniczo-historycznej „Kadyński Las”.

Dąb Graf Schwerin – Sartowice (woj. kujawsko-pomorskie) – dąb szypułkowy, wiek 450 lat, obwód 420 cm, ujęty w „Spisie parków i ogrodów zabytkowych w Polsce”, zgłoszony przez Towarzystwo Ochrony Krajobrazu Kulturowego „Sukcesja”  w Warlubiu.

Dab_Graf_SchwerinRosnący na terenie zespołu pałacowo-parkowego w Sartowicach dąb szypułkowy Graf Schwerin jest najstarszym i najokazalszym pomnikiem przyrody w tym zabytkowym założeniu ogrodowym. Drzewo charakteryzuje się niezwykle rozłożystym pokrojem. Jego najniższy konar ma 12,5 metra. Sam park jest malowniczo położony na wysokiej skarpie, z której roztacza się piękny widok na Dolinę Dolnej Wisły na wysokości Świecia. Jest on pielęgnowany z ogromną starannością i zgodnie ze sztuką ogrodową, a najcenniejsze okazy pomnikowe są pod szczególną opieką arborystów.

Dąb swoje imię zawdzięcza ostatniemu właścicielowi majątku w Sartowicach, Ulrichowi Wilhelmowi Graf Schwerin von Schwanenfeld. Ten urodzony w 1902 roku w Kopenhadze antyfaszysta i od 1938 roku członek Widerstandu (ruchu oporu, który w latach 1938 do 1945 dokonał 17 prób pozbawienia życia Adolfa Hitlera) wziął udział między innymi w najbardziej znanym zamachu na wodza III Rzeszy. Miało to miejsce 20 lipca 1944 roku w „Wilczym Szańcu”. Niestety zamach nie powiódł się, a większość spiskowców, w tym właśnie Ulrich von Schwanenfeld zostali rozstrzelani następnego dnia.

Park pomimo nowych podziałów własnościowych nadal służy miejscowej ludności Sartowic, a każdy mieszkaniec dobrze zna historię Grafa Schwerina. To monumentalne drzewo z dumą pokazuje się przyjezdnym, opowiadając w cieniu jego rozłożystej korony o antyfaszystowskich poczynaniach ostatniego właściciela majątku, które przypłacił życiem.

Dąb Józef – Wiśniowa (woj. podkarpackie) – dąb szypułkowy, wiek 650 lat, obwód 675 cm, wysokość 30 m, pomnik przyrody, zgłoszony przez Starostwo Powiatowe w Strzyżowie i Powiatowe Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej, Nadleśnictwo Strzyżów, Fundację Cherry Home.

Dąb JózefHistoria drzewa jest ściśle związana z miejscem, w którym rośnie.Dwór w Wiśniowej, istniał od XVI w. i początkowo towarzyszyły mu tylko ogrody użytkowe. Największy wkład w przebudowę obiektu wnieśli członkowie rodu Mycielskich będący jego ostatnimi właścicielami.  To właśnie urok okolicy i wspaniałe dęby w ogrodzie skłoniły Mycielskich do kupna posiadłości. Dwór stał się wtedy ośrodkiem życia intelektualnego i kulturalnego regionu, a malownicze otoczenie majątku, sprzyjały pracy twórczej artystów, którzy przybywali na organizowane tu plenery malarskie.

Ich uczestnikiem był m.in. zaprzyjaźniony z rodziną Mycielskich – Józef Mehoffer – malarz, grafik, projektant, scenograf i rysownik okresu Młodej Polski. Artystaurzeczony pięknem jednego z okazałych dębów w wiśniowskim parku, uwiecznił go na swoim szkicu, który następnie trafił na rewers stuzłotowego banknotu jego projektu. Banknot był w powszechnym obiegu w latach trzydziestych XX w. W ten sposób dąb zapisał się na kartach historii światowego pieniądza. Na pamiątkę tego ważnego dla lokalnej społeczności wydarzenia, dąb został nazwany jego imieniem – „Józef”.

O tym, że dąb „Józef” był i jest niezwykle istotny dla mieszkańców Wiśniowej, świadczy również inna historii, której jest bohaterem. Z relacji miejscowej ludności,  dowiadujemy się, że w czasie II wojny światowej w pniu dębu ukrywała się rodzina żydowska. W wydrążonym wnętrzu drzewa stworzyła sobie dwupoziomowe schronienie, które umożliwiało obserwację w górnej części drzewa, a w dolnej dawało bezpieczne ukrycie. Obecnie dąb „Józef” jest podziwiany przez uczestników licznych wycieczek szkolnych, rodzinnych i indywidualnych. Drzewo jest też obiektem fotograficznym i malarskim, gdyż w dalszym ciągu w Wiśniowej kultywuje się tradycje plenerów z okresu międzywojennego.

Dąb w Międzyrzecu Podlaskim – (Międzyrzec Podlaski woj. lubelskie) – dąb szypułkowy, wiek 244 lata, obwód 583 cm, wysokość 18-20 m, pomnik przyrody, zgłoszony przez Niepubliczne Przedszkole Artystyczne „Koala” w Łukowie.

Dąb MiędzyrzecDąb rosnący na placu przed plebanią parafii pod wezwaniem św. Mikołaja w Międzyrzecu Podlaskim od ponad 200 lat nierozerwalnie związany jest z historią Polski i życiem lokalnej społeczności.

Międzyrzec Podlaski jest jednym z najstarszych miast na Podlasiu. Od 1773 r. na tutejszej plebanii mieszkał biskup Feliks Paweł Turski, który był obecny przy ogłaszaniu Konstytucji 3 Maja w 1791 roku. Do niego to zwrócił się król Stanisław August Poniatowski mówiąc: „(…) wzywam Ciebie pierwszy kapłanie tu przytomny Mości bpie krakowski, ażebyś mi przeczytać raczył rotę przysięgi dla wykonania jej przeze mnie”. Biskup zbliżył się zatem do tronu, a król położywszy prawą rękę na ewangelii powtarzał za nim słowa przysięgi. Za królem powtarzali zaś zgromadzeni. Po powrocie biskupa z uroczystości, przed plebanią posadzono dąb dla upamiętnienia tego wydarzenia.

Dzisiaj wokół dębu stale się coś dzieje. Często po ceremonii ślubnej w pobliskim kościele przychodzą tu pary małżeńskie, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Wierzą, że ich miłość będzie trwała tak jak dąb. Przychodzą tu też maturzyści przed maturą. Dąb odwiedzają też turyści. W dniu 15 lutego 2001 r. gościł w Międzyrzecu Podlaskim poeta ks. Jan Twardowski. Był zauroczony dębem i stwierdził, że warto pod nim napisać kilka wierszy tak jak Jan Kochanowski pod lipą. W dniu 11 listopada 2015 r. w Międzyrzecu Podlaskim miał miejsce pierwszy Rodzinny Bieg Niepodległości, którego start i meta znajdowały się pod dębem.

Dąb Zawiadowca – Konin (woj. wielkopolskie) – dąb szypułkowy, wiek 300 lat, obwód 417 cm, wysokość  22 m, pomnik przyrody, zgłoszony przez Damiana Kruczkowskiego z Konina.

Dąb ZawiadowcaZawiadowca od zawsze, jak tylko sięgnąć mogą pamięcią obecnie żyjący mieszkańcy Konina, wpisuje się w krajobraz dworca kolejowego i nowej części miasta. Drzewo wzrastało wraz z miastem, było świadkiem jego rozwoju. Struktura i oblicze miasta ciągle się zmienia, jedynie Zawiadowca trwa niewzruszenie w swoim miejscu i cieszy ludzkie oko, bo jest jedynym tak starym drzewem w nowej, ściśle zabudowanej części miasta.

Niegdyś, stojąc w samym sercu Parku Kolejowego, Zawiadowca dawał cień i wytchnienie w upalne dni tym, którzy odwiedzali żwirowe alejki i rozstawione przy nich parkowe ławki. Niestety, stopniowo park popadał w zaniedbanie, po kawałku zaczęto go zamieniać na działki, parkingi. Pojawiły się obawy, że drzewo może zostać wycięte.

Na szczęście w mieście żyje wielu osób, które traktują to drzewo z sentymentem, szanują je i kochają. W kwietniu 2015 roku, grupa inicjatywna złożona z mieszkańców miasta, skupiona wokół Stowarzyszenia AKCJA KONIN zorganizowała kampanię mającą na celu ustanowienie drzewa pomnikiem przyrody, a tym samym uratowanie mu życia i zachowanie go dla potomnych. W ciągu miesiąca zebrano blisko 2000 podpisów poparcia w tej sprawie. Najnowsza historia dopisała pomyślne zakończenie – 25.11.2015 r. Rada Miasta podjęła uchwałę ustanawiającą Zawiadowcę pomnikiem przyrody.

Grab Wanio – Zdynia (woj. małopolskie) -  grab zwyczajny, wiek 100 lat, obwód 260 cm, wysokość 10 m, zgłoszony przez Joannę i Janusza Palarz z Krakowa.

Grab WanioPaństwo Palarz już dawno ukochali sobie spokój Beskidu Niskiego. Wędrując po opustoszałych terenach szukali miejsca dla siebie. Po przejściu na emeryturę, otrzymana odprawa umożliwiła im zakup łąki  w Zdyni, wsi znanej z corocznej „Łemkowskiej Watry”. O wyborze działki zdecydowało drzewo, jedyne w całej dostępnej im okolicy. Nowi właściciele nie byli pewni jaki to gatunek, ale wiosną drzewo samo się im przedstawiło i okazało się, że jest to GRAB.

Drzewo ma swoją historię. Posadzone zostało prawdopodobnie przez Łemków, którzy zamieszkiwali te ziemie. Przez lata wypasane były tu owce, krowy i konie. Wszystkie żywe stworzenia jednoczył grab, co można zaobserwować przez ukształtowanie terenu wokół niego. Chroniły się pod nim przed słońcem i deszczem. Dzisiaj nowi właściciele zorganizowali tu miejsce spotkań towarzyskich i integracyjnych z sąsiadami. Z okazji udziału w konkursie GRAB zyskał popularne łemkowskie imię WANIO, które należy wymawiać z łemkowska ŁANIO, a znaczy tyle co po polsku JANKO.

Pani Joanna i Pan Janusz najbardziej lubią jednak samotność we dwoje. Panująca wówczas cisza powoduje, że różne stworzenia się ujawniają. Szanujemy ich obecność i mamy świadomość, że to my jesteśmy intruzami na ich terenie. Spod grabu obserwujemy wschodzący księżyc, jego zaćmienie oraz spadające gwiazdy. Wielu wzruszeń doznaliśmy wieczorami przesiadując pod grabem i licząc fruwające robaczki świętojańskie lub wsłuchując się w odgłosy wydawane przez derkacze. Człowiek zmienia się, rozmarza, spowalnia i chłonie przyrodę całym sobą, ładuje „akumulatory” aby pomogły mu przetrwać w miejskiej cywilizacji – opowiadają Państwo Palarz.

Grusza Matula – Mikołów (woj. śląskie) – dzika grusza, wiek 145 lat, obwód 233 cm, wysokość 10 m, zgłoszony przez Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie – Związek Stowarzyszeń.

Grusza MatulaGruszę napotkamy spacerując ścieżką łączącą Sośnią Górę z „nowymi kolekcjami Śląskiego Ogrodu Botanicznego” (nieopodal znajduje się kulminacja Fiołkowej Góry). Pracownicy Śląskiego Ogrodu Botanicznego prowadząc wycieczki z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi zawsze zatrzymują się by podziwiać majestat tego wyjątkowego drzewa.

Górująca nad inną roślinnością grusza jest ostoją ptaków, a małe i okrągłe jak jabłka owoce po opadnięciu ulęgają się będąc pokarmem dla całej rzeszy zwierząt (motyli, szerszeni, gryzoni). Grusza jest sędziwym drzewem z wysoko wyprowadzoną koroną. Drzewo rosło i trwa nadal niezależnie od zmieniającego się krajobrazu wokół. Wraz ze zgłoszeniem gruszy do konkursu będzie trwała akcja popularyzacyjna drzewa, która przyjmie miano „Matula”  jako określenie starszej kobiety, będące jednocześnie wyrazem zażyłości z nią.

Dzika grusza to nasz rodzimy gatunek drzewa, o czym nie każdy wie. Znaczenie tego drzewa w przyrodzie jest bardzo duże, a i związek z człowiekiem warty jest zaznaczenia. Dzikie grusze śródpolne jako solitery lub drzewa miedz od zawsze funkcjonowały w krajobrazie rolniczym. Czasem gruszom towarzyszyły czyżnie lub różnego rodzaju inne zadrzewienia i zakrzewienia.

Krzywy Las – Nowe Czarnowo ( woj. zachodniopomorskie) – sosny zwyczajne, wiek 80 lat, wysokość ok. 12 m, pomnik przyrody, zgłoszony przez Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Chojnie i Nadleśnictwo Gryfino.

Krzywy Las GryfinoRosnący na terenie Nadleśnictwa Gryfino Krzywy Las obejmuje obecnie ok. 100 charakterystycznie powyginanych sosen na obszarze 1670m2 i jest częścią boru nadodrzańskiego. Każdy, kto się w nim znajdzie, poczuje się jak w innym świecie, w świecie zagadkowym, tajemniczym, baśniowym. Może właśnie dlatego las ten nazywany jest też przez lokalną społeczność „Bajkowym Lasem”.

Każdy, kto tutaj trafia, zadaje to samo pytanie: jak do tego doszło? Czy to kaprys przyrody? Wybryk natury? Ingerencja leśników? A może jeszcze coś innego? Sosnowy bór został posadzony przed II wojną światową na początku lat 30 XX wieku. Jedna z teorii mówi, że do deformacji doszło na skutek celowego uszkodzenia wierzchołka i bocznych gałęzi, a powstały w ten sposób gotowy surowiec o określonej krzywiźnie służyć miał do produkcji sań lub mebli. Inna teoria powstania Krzywego Lasu zakłada, że jest on wynikiem psikusa, którego autorami byli stacjonujący pod Gryfinem żołnierze w czasach II wojny światowej, którzy przejechali się po sosnowym młodniku czołgiem. Jak było naprawdę tego nikt nie wie.

Krzywy Las pobudza wyobraźnię każdego, kto go odwiedzi i scala wspólnotę ludzi mieszkających w jego sąsiedztwie, którzy mówią wprost, że są dumni z tego, że mogą żyć w pobliżu tak osobliwego miejsca i dziwnych drzew zachwycających swą innością turystów.

Lipa Cecylia – Krościenko Wyżne (woj. podkarpackie) – lipa drobnolistna, wiek 250 lat, obwód 418 cm,  wysokość 18 m, pomnik przyrody, zgłoszona przez Stowarzyszenie Kulturalne „Dębina” w Krościenku Wyżnym , Gazetkę Szkolną KLEKS z  Publicznej Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II  w Krościenku Wyżnym, Parafię Rzymskokatolicką w Krościenku Wyżnym.

Lipa CecyliaLipa upamiętnia Cecylię z Fredrów Jabłonowską, właścicielkę Krościenka Wyżnego z I połowy XIX wieku. Była siostrą znanego komediopisarza, Aleksandra Fredry. Pisarz  odwiedzał siostrę w Krościenku i to właśnie ona urządziła mu tutaj wesele w 1828 r. Sama wyszła za mąż w 1821 r. za Leona Jabłonowskiego, właściciela Krościenka I Odrzykonia.

Cecylia była osobą bardzo pracowitą i nie pozostawała obojętna na ludzką krzywdę. Gdy jednak w 1845 roku powódź wyrządziła w Krościenku Wyżnym ogromne szkody, Cecylia przekazała znaczną część swojego majątku na odbudowę wsi. W czasie głodu kazała żywić w kuchni dworskiej codziennie 200 osób. Dla ludu wiejskiego zatrudniła lekarza Kordysa. Wspierała też zdolnych uczniów i studentów z tej miejscowości. Do kościoła własnoręcznie wyhaftowała piękny ornat, który zachował się do dziś. Cechowała ją też gościnność, więc pod jej dach zjeżdżali – wraz z bratem Aleksandrem i szwagrem Ludwikiem – różni znani poeci.

Obecnie lipa jest stałym punktem w majowych wędrówkach niezapominajkowych szlakami pamięci, organizowanych przez Stowarzyszenie Dębina i gazetkę Kleks. Malowali ją artyści, a także uczniowie w ramach zajęć plastycznych. Jest miejscem spotkań dla młodych ludzi, którzy umawiają się „Pod Cecylią”. Wokół lipy często ćwiczą amatorzy nordic walking.

Lipa Humboldta – Dyszno (woj. zachodniopomorskie) – lipa drobnolistna, wiek 400 lat, obwód 750 cm, wysokość 25 m, pomnik przyrody, zgłoszona przez Ligę Ochrony Przyrody, Oddział w Dębnie.

Lipa HumboldtaLipa Humboldta rośnie w niewielkiej miejscowości Dyszno, gdzie pod koniec XVIII wieku właścicielem tamtejszego majątku był Aleksander Humboldt – wielki uczony, przyrodnik i podróżnik, jeden z twórców nowoczesnej geografii. Już wtedy lipa miała około 150 lat i była okazałym drzewem, dzisiaj po około 400 latach wzrostu jest imponująca i wspaniała.

Na całym świecie można spotkać ślady podróży tego sławnego uczonego. Od jego nazwiska pochodzi wiele nazw geograficznych, m.in. imię Humboldta nosi lodowiec w północno-zachodniej Grenlandii, zimny morski Prąd Peruwiański i rzeka w stanie Nevada w USA. Humboldt jako jeden z pierwszych postulował potrzebę  ochrony przyrody. W 1816 roku sformułował pojęcie „pomnik przyrody”. W tym roku będziemy obchodzić 200 lecie tego wydarzenia.

Informacje na temat lipy Humboldta pojawiają się we wszystkich lokalnych informatorach gminy Dębno, folderach i monografiach. Przez wieś prowadzą cztery szlaki turystyczne: pieszy, rowerowy, nordic walking. Wielu turystów chętnie odwiedza to miejsce aby podziwiać rosnące tu piękne okazy lip i dębów. Pamięć o wielkim przyrodniku uświetnia pamiątkowy kamień, który w 75-tą rocznicę Ligii Ochrony Przyrody został ustawiony w parku w Dysznie przez członków LOP Oddział w Dębnie.

Lipa Jadwiga – Szubin (woj. kujawsko-pomorskie) – lipa drobnolistna, wiek 395 lat, obwód 425 cm, wysokość 21 m, pomnik przyrody, zgłoszona przez Gminę Szubin.

Lipa JadwigaLipa Jadwiga to drzewo ukochane przez mieszkańców całej gminy. Jego imię upamiętnia królową Jadwigę, małżonkę Władysława Jagiełły, która w historii wsławiła się swoim duchowym heroizmem, wytrwałością, szlachetnością. Sam Jagiełło, jak wskazują źródła historyczne, po zwycięskiej bitwie pod Grunwaldem odpoczywał na szubińskiej ziemi.

„Jadwiga” rośnie w centrum miasta i od lat spogląda na pobliską siedzibę Urzędu Miejskiego w Szubinie, Rejonową Bibliotekę Publiczną i Szubiński Dom Kultury. Wita przybywających kierowców i obdarza cieniem spacerowiczów. Z inicjatywy burmistrza drzewo podziwiać można także z perspektywy usytuowanej przy nim ławeczki, która stanowi zachętę dla przechodniów do zatrzymania się tutaj, do refleksji i wspomnień.

Lipa jest bardzo ważna w życiu lokalnej społeczności. Wizyta przy niej jest nieodzownym elementem gminnych uroczystości, takich jak parada mieszkańców „Od średniowiecza do współczesności” czy obchody 650 –lecia miasta, kiedy to uroczyście została odsłonięta nowa tablica informacyjna przy „Jadwidze”. Na co dzień stanowi niewyczerpane źródło inspiracji dla dzieci i dorosłych – uwieczniana w obiektywach aparatów miłośników fotografii, omawiana i malowana na lekcjach przyrody i plastyki. Od lat integruje mieszkańców i stanowi element regionalnej tożsamości.

Lipa Julianka – Lipinianka – Lipinki (woj. warmińsko-mazurskie) – lipa drobnolistna, wiek 100 lat, obwód 295 cm, wysokość 32 m, pomnik przyrody, zgłoszona przez Szkołę Podstawową im. Juliana Tuwima w Lipinkach.

Lipa Julianka - LipiniankaO wyjątkowości lipy świadczy fakt, że stoi w centrum wsi, a co za tym idzie w centrum wydarzeń. Przy niej organizowane są festyny i inne wiejskie uroczystości. Jest świadkiem historii szkoły i jej przemian, miejscem spotkań młodzieży i doskonałym materiałem edukacyjnym do poznawania przyrody. Jest wyjątkowa, bo jest jedynym pomnikiem przyrody znajdującym się na terenie szkoły. Zresztą to dzięki staraniom uczniów, rodziców i nauczycieli otrzymała ona imię, a w 2010 roku stała się pomnikiem przyrody.

Lipa ma swoją legendę. Dawno temu na terenie dzisiejszych Warmii i Mazur żyły dwie przyjaciółki Li i Pa. Pewnego razu znalazły jakieś nasionko i zasadziły je. Po pewnym czasie zobaczyły mały, zielony kiełek, który z czasem stał się drzewem. Nazwano je LIPA od imion naszych bohaterek. Z czasem wokół lipy powstała wieś zwana Lipinkami. Mijały lata… Pewnego dnia drzewo przemówiło do przyjaciółek: Za kilka lat w tym miejscu powstanie szkoła, w której będzie się uczyło wasze potomstwo.

Pod lipą zaczęły pojawiać się cegły, z których mężowie obu przyjaciółek wraz z mieszkańcami wsi wybudowali szkołę. Z czasem lipy zaczęto sadzić nie tylko wzdłuż dróg odchodzących od Lipinek, ale także w sadach, aby przynosiły szczęście. Dzisiaj w Lipinkach istnieje Spółdzielnia Pracy, której pracownicy zbierają kwiatostany lipy, abyśmy mogli raczyć się lipowym naparem w długie, zimowe wieczory.

Lipy Wolności – Trzy lipy Powstańcze – Ruda Śląska (woj. śląskie) – lipy drobnolistne, wiek 96 lat, obwód 185 cm, 285 cm, 165 cm, wysokość 19,5 m, 24,0 m, 20,5 m, zgłoszone przez Rudzkie Towarzystwo Przyjaciół Drzew.

Lipa Wolnosci  w RudzieTrzy Lipy Powstańcze – taką nazwę nadało drzewom Rudzkie Towarzystwo Przyjaciół Drzew, są wyjątkowymi pomnikami: przyrody i historii, zarazem. Zostały zasadzone na pamiątkę trzech powstań śląskich, podczas wielkiej patriotycznej manifestacji w Rudzie, niegdyś samodzielnej gminy, obecnie dzielnicy miasta Ruda Śląska.

Historyczna manifestacja, podczas której zasadzono lipy, odbyła się w drugą rocznicę Plebiscytu Śląskiego, w niedzielę 18 marca 1923 roku. O godzinie 1. w południe na rudzkim rynku zebrało się społeczeństwo Rudy. Przybyły wszystkie rudzkie towarzystwa, związki i organizacje, z pocztami sztandarowymi. Stąd zgromadzeni przemaszerowali na dziedziniec kościoła farnego, przy ówczesnej ulicy Bytomskiej (obecnie Piastowskiej), gdzie nieopodal wejścia do budynku probostwa posadzono pierwszą lipę. Spod kościoła farnego pochód udał się na Plac Wolności (obecnie plac Fryderyka Chopina). Tam, obok szkoły powszechnej, wkopano drugą lipkę. Dziś jest ona najokazalszą, spośród trzech sióstr. Następnie zebrani przemieścili się do Kościoła O.O. Jezuitów, obecnego kościoła pw. Matki Boskiej Różańcowej. Tutaj zasadzano trzecią lipę. Do uczestnictwa wzywały afisze obwieszczające „Sadzenie LIP!” i zapraszające na pochód „wszystkich Polaków i Polki”, apelujące o „najliczniejszy udział, flagowanie i dobrowolne ofiary na pokrycie kosztów”.

Drzewa miały ogromne szczęście, że przetrwały lata okupacji. Hitlerowcy bowiem nie tylko burzyli pomniki powstańcze w Rudzie, Kochłowicach, Halembie Wirku, Bykowinie, Orzegowie, Nowym Bytomiu, ale także mścili się na zsadzonych przy nich drzewach. Rudzkie Towarzystwo Przyjaciół Drzew od dawna starało się o zlokalizowanie lip, co udało się dopiero w 2013 roku, a w 2014 roku zostały one przez nich zgłoszone do ochrony pomnikowej.

Opiekuńcze drzewo – Kraków (woj. małopolskie) – głóg, wiek 80 lat, obwód 150 cm – drzewo wielopniowe, wysokość 7-8 metrów, zgłoszone przez Katarzynę Radoń z Krakowa.

Głóg - ptasia stołówkaGłóg rośnie w malowniczej okolicy Kopca Kościuszki w Krakowie, na polanie Modrzewiowej. To cudowna i malownicza okolica. Jesienią widok tutaj jest trudny do opisania. Mnogość kolorów, cisza i spokój pozwalają uciec od zgiełku miasta, pozostając jednocześnie w jego centrum. Wokół drzewa rosną dwa piękne modrzewie, stąd nazwa polany.

Drzewo zostało odkryte dla założenia ptasiej stołówki przez p. Michała Pawluśkiewicza (brata znanego kompozytora Jana Kantego) przy pomocy 9 letniego Kuby. Stołówka odwiedzana jest regularnie przez trzy rodzaje sikorek, dzięcioły, kosy, kowaliki, pełzacze leśne i ogrodowe. W okolicznym kominie mieszka nawet puszczyk.

W każdą niedzielę przyjaciele i opiekunowie ptaków, spotykają się tu by porozmawiać. Są wśród nich prawdziwi fascynaci, którzy wymieniają się swoimi najnowszymi obserwacjami. Ale również, a może przede wszystkim spotykają się tu “zwykli” spacerowicze – mieszkańcy Krakowa. Nikt nie przechodzi obojętnie obok tego niezwykłego miejsca. Niejedna trwała znajomość została tu zawiązana. Prowadzone są tu także cotygodniowe happeningi z p. Michałem, które mają na celu czerpanie radości i przyjemności z obcowania z przyrodą.

Platan w Dobrzycy – Dobrzyca (woj. wielkopolskie) – platan klonolistny, wiek 280 lat, obwód 1165 cm, wysokość 35 m, pomnik przyrody, zgłoszony przez Gminę Dobrzyca.

Dobrzycki PlatanPlatan klonolistny rosnący na terenie Zespołu Pałacowo – Parkowego w Dobrzycy, gdzie od niedawna mieści się Muzeum Ziemiaństwa, jest jednym z największych tego gatunku drzew w Polsce.

Platan jest powszechnie kojarzony z miastem i gminą Dobrzyca. Jest ważnym elementem zagospodarowania przestrzeni publicznej oraz częścią historii i kultury tego regionu. O tym jak ważny jest on dla lokalnej społeczności świadczy fakt, że to właśnie kształt jego liści zainspirował autora projektu insygniów władzy samorządowej, który umieścił ich wizerunek w łańcuch burmistrza i przewodniczącego Rady Miejskiej.

Mieszkańcy Gminy Dobrzyca jak i goście odwiedzający park kochają to drzewo i pragną aby w ważnych momentach życia, takich jak ślub czy komunia, być blisko niego. Platan patronuje też lokalnym imprezom takim jak „Dni platana” czy „Drzewa dobrzyckiego parku”.

Surmia Gracja – Jastrzębie – Zdrój (woj. śląskie) – surmia wielkokwiatowa, wiek 90 lat, obwód 303 cm, wysokość 20 m, zgłoszona przez Zespół Szkół Specjalnych przy Wojewódzkim Szpitalu Rehabilitacyjnym dla Dzieci w Jastrzębiu-Zdroju.

SurmiaAby zrozumieć dlaczego to piękne drzewo zostało zasadzone w tym miejscu trzeba cofnąć się do roku 1859, kiedy to ziemie Dolnego Jastrzębia nabył baron Emil v. Schlieben i rozpoczął wiercenia w poszukiwaniu węgla.W wyniku wierceń odkryto źródła solankowe i wkrótce rozpoczęto tu budowę uzdrowiska, tworząc zakład kąpielowy, pijalnię, muszlę koncertową. Po I wojnie światowej uzdrowiskiem zarządzali bracia Mikołaj i Józef Witczakowie, przyczyniając się do ponownego rozkwitu miejscowości.Rozpoczęto wówczas urządzanie pobliskiego Parku Zdrojowego w stylu francuskim. Uzdrowisko obsadzano drzewami i krzewami ozdobnymi. W tym też czasie posadzono surmię.

Surmia jest królową parku. Jest niezwykle efektownym drzewem o bardzo dużych i bardzo ozdobnych liściach, które wypuszcza jako ostatnie drzewo w parku. Szczególnie pięknie wygląda w okresie kwitnienia. Owoce drzewa przypominają strąki  fasoli, stąd często przez dzieci nazywana jest „drzewem fasolkowym”.

Dzieci i młodzież  przybywający z południowej Polski na rehabilitację do tutejszego szpitala darzą drzewo szczególną sympatią. Jest miejscem, pod którym najchętniej zasiadają, by uczyć się i odpoczywać. Chętnie biorą udział w zajęciach terenowych: mierzą drzewo, obejmują, fotografują. Zajęcia „Pod surmią” służą odnowieniu sił fizycznych dzieci, odwróceniu uwagi od ich choroby, niwelowaniu tęsknoty za domem rodzinnym. Drzewo stało się też inspiracją dla uczniów i nauczycieli naszej szkoły do napisania i przeprowadzenia projektu: „Najciekawsze okazy przyrodnicze parku przy Wojewódzkim Szpitalu Rehabilitacyjnym dla Dzieci w Jastrzębiu Zdroju” W 2014 roku surmia otrzymała imię „Gracja”. W głosowaniu na imię wzięła udział cała społeczność szkoły i szpitala.

Drzewa dają tlen, są ważne dla stabilizacji zmian klimatycznych, ochrony różnorodności biologicznej oraz życia miliardów ludzi i zwierząt na Ziemi. Drzewa są częścią naszego dziedzictwa narodowego, dlatego powinniśmy je chronić dla przyszłych pokoleń.

Jeśli nie jest Ci obojętny los drzew, pomóż nam je sadzić, chronić i opiekować się nimi.

Klub Gaja może sadzić i chronić drzewa dzięki hojności ofiarodawców  (nr konta: 90 2030 0045 1110 0000 0067 3120) i wpłatom z 1% podatku (KRS 0000120069)

przekaż darowiznę

  • Dofinansowanie


    Niniejszy materiał został opublikowany dzięki dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za jego treść odpowiada wyłącznie Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne Klub Gaja.