Jedenaście finałowych drzew Klubu Gaja

Jest wierzba między blokami i najstarszy dąb w Polsce; olbrzymi platan i uświęcona Rozalia; lipa najstarsza w Europie, aleja dębowa i wiele innych drzew. Klub Gaja ogłasza jedenastu kandydatów wybranych do finału konkursu „Drzewo Roku 2012”.

Społeczności lokalne, które zgłosiły drzewa muszą szykować się do ostrej rywalizacji, bo wygra to, które zdobędzie najwięcej głosów internautów podczas czerwcowego plebiscytu.

 Po raz pierwszy konkurs Drzewo Roku Klub Gaja przeprowadził w ubiegłym roku. Laureat – dąb Grot z Dęblina, który wziął udział w tegorocznym konkursie na Europejskie Drzewo Roku, zajął 5 miejsce. Rywalizował z drzewami z  Francji, Słowacji, Węgier, Rumunii, Czech i Bułgarii.

 Do 2. edycji konkursu Drzewo Roku Klubu Gaja nadesłano 290 zgłoszeń z całej Polski. Do finału wybrano następujące drzewa. Podajemy je w kolejności alfabetycznej, uwzględniając nazwę miejscowości, w której się znajdują.

 

Dąb Bartek – Bartków w gminie Zagnańsk ( woj. świętokrzyskie) dąb szypułkowy, wiek ok. 700 lat, , obwód 9.85 m, wysokość ok. 30 m, pomnik przyrody; N50°59.148’ E020°38.996’

Zwany królem Puszczy Świętokrzyskiej, drzewem weteranem, ma 1200 lat. Jest symbolem regionu i chlubą Zagnańska, jego wizerunek jest w herbie gminy, od 2000 r. corocznie we wrześniu organizowane są „Urodziny Bartka”. W Zagnańsku jest ulica jego imienia oraz Bartkowe Wzgórze. Miejscowe koło wędkarskie nazywa się „Bartek”. Również koło AA w Zagnańsku obrało sobie Bartka za patrona. Tradycją stały się przyjazdy nowożeńców pod Bartka, którzy wznoszą tu toast za długie i szczęśliwe życie.  Dla nas, mieszkańców Zagnańska jest chyba czymś więcej niż Wawel dla Krakowa – napisał jeden z autorów zgłoszenia.  Bartek cały czas cierpi od wielu czynników, takich jak zanieczyszczenia, po naturalnych wrogów (owady i grzyby). Jest stale poddawany zabiegom pielęgnacyjnym i konserwatorskim.

Zgłoszenie nadesłały: Fundacja „Odzyskaj środowisko” w Kielcach, Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy w Kielcach, Urząd Gminy Zagnańsk, Zespół Szkół Leśnych w Zagnańsku

 

Dąb Kameduła – w alei dębowej w Puszczy Kazimierskiej, Bieniszew ( woj. wielkopolskie) – dąb szypułkowy, wiek ok. 530 lat, obwód 7.60 m , wysokość 27 m, pomnik przyrody; N52°17.420’ E018°08.928’

 

W alei znajduje się osiem dębów szypułkowych. Największy został nazwany Kamedułą dla upamiętnienia klasztoru Kongregacji Pustelników Kamedułów, który znajduje się wśród pobliskich lasów (na szczycie Sowiej Góry). Drzewa w alei wymagają ochrony i pielęgnacji, dlatego Konińskie Towarzystwo Sportów Rekreacyjnych „Sport Club Konin” postanowiło wytyczyć nowy szlak rowerowy, zwany Dębowym. Jego celem będzie popularyzacja i ochrona drzew. Im też przypisani zostaną opiekunowi oraz imiona. Drugim dębem w alei, już nazwanym, jest „Zawiadowca”, a jego opiekunem Polskie Koleje Państwowe w Koninie. Trwa szczegółowa inwentaryzacja szlaku.  Nasza inicjatywa jest warta popularyzacji poczynań w zakresie: ratujmy jeszcze, co można dla przyszłych pokoleń – napisano w zgłoszeniu.

Zgłoszenie nadesłało Konińskie Towarzystwo Sportów Rekreacyjnych „Sport Club Konin”.

 

Platan Olbrzym – Chojna (woj. zachodniopomorskie) –platan klonolistny, wiek ok. 280 lat, obwód 9.75 m, wysokość ok. 33 m, pomnik przyrody; N52°57,979’ E014°25.793’

 

Drzewo rośnie w parku miejskim nad Rzeką Rurzycą. Jest to nie tylko największe, ale i najstarsze, liczące około 280 lat drzewo tego gatunku w Polsce. Olbrzym jest świadkiem dawnych czasów miasta, które przed II wojną światową nazywało się Königsberg. Uczniowie pobliskich szkół często odwiedzają to miejsce, bo platan, to pomnik przyrody i niezastąpiona pomoc dydaktyczna. Mimo to, już kilkakrotnie drzewo zostało podpalone przez wandali. Kilka miesięcy temu platan został ponownie podpalony przez chuliganów, dla których była to tylko zabawa. Niestety nasz „Olbrzym” przez taką zabawę mógł stracić życie. Chcemy pokazać, że są ludzie, o dobrym sercu, którym na nim zależy i którzy troszczą się o jego przyszłość – napisano w zgłoszeniu. W pniu drzewa znajduje się ogromna, wypalona dziura, w której mógłby schować się człowiek. Niedawno zniszczenie zabezpieczono siatką, a drzewo na nowo ogrodzono.

Zgłoszenie nadesłało Gimnazjum Specjalne przy Ośrodku Szkolno – Wychowawczym w Chojnie.

 

Buk „Drzewo Szczęścia” – Istebna ( woj. śląskie) –buk pospolity, wiek ok. 100 lat, obwód 2.67 m, wysokość ok. 30 m, pomnik przyrody; N49°36.089’ E018°54.039’

Buk rośnie na miejscu określanym zwyczajowo łąką Kuby, czyli dawnego właściciela tej ziemi. Był pasterzem, który w tym miejscu wypasał owce i odpoczywał pod bukiem. Dzięki temu z biegiem lat stawał się coraz zdrowszy i silniejszy, co wzbudzało powszechne zainteresowanie. O uzdrawiającym drzewku, rosnącym na łące Kuby, dowiedział się wojewoda śląski Michał Grażyński, który postanowił zebrać fundusze i wybudować w tym miejscu sanatorium dla dzieci chorych na gruźlicę. Od tej pory miejscowość nazywa się Kubalonka. Dzieci przyjeżdżające na leczenie przesiadywały w cieniu coraz to większej korony buka, odzyskiwały zdrowie i utracone przez chorobę siły. Pewnego dnia pojawił się człowiek, który powycinał wiele drzew na terenie ośrodka. Buk też znalazł się na liście drzew, które postanowiono wyciąć. Wiadomość o tym dotarła do dzieci przebywających na leczeniu. Postanowiły uratować drzewo i poprosiły o pomoc panią od biologii, Elżbietę Magdziak. Nauczycielka wystąpiła z wnioskiem o uznanie buka za pomnik przyrody, co stało się faktem w 2005 r.

Zgłoszenie nadesłał Zespól Szkól Specjalnych przy Wojewódzkim Centrum Pediatrii „Kubalonka” w Istebnej.

 

Wierzba Adam – Katowice, ul. Piastów 7 (woj. śląskie )–  wierzba, wiek ok. 41 lat, obwód 3.40 m, wysokość ok. 25 m; N50°16.440’ E18°59.251’ 

Życiorys drzewa wiąże się z historią trzynastopiętrowego bloku mieszkaniowego, jakich na osiedlu 1000-lecia w Katowicach jest ich wiele. Budynek przekazano do użytku w 1970 roku. Właśnie wtedy jego nowi lokatorzy „wsadzili” do trawnika od strony południowo-wschodniej gałązkę wierzby. Uczynili to przede wszystkim mężczyźni, zjednoczeni w myśl tradycyjnego powiedzenia: „Załóż dom, posadź drzewo, spłodź syna.”  Dwanaście lat później koło bloku zaczęto stawiać nowy wysokościowiec – nr 9. Tuż przy korzeniach wierzby wykopano głęboki dół, w którym gromadzono wapno budowlane. Mimo sąsiedztwa tak niebezpiecznej substancji, drzewo przeżyło. Stoi w prześwicie między wysokimi budynkami i cały czas opiera się wiatrom, które w skrajnych sytuacjach potrafią w tym miejscu przewracać ludzi.  Wierzba swą koroną łagodzi gwałtowne podmuchy. Chwała Adamowi za tę przysługę! Drzewo jest oczkiem w głowie mieszkańców bloku nr 7. Lokatorów jednoczy po dzisiejszy dzień wspólna troska o jego losy – napisał autor zgłoszenia. Imię drzewa pochodzi od imienia urzędnika, który wydał decyzję na budowę domu nr 9, mimo, że jego lokalizacja była fatalna i niezgodna ze sztuką architektoniczną.

Zgłoszenie nadesłał jeden z mieszkańców 13-piętrowca.

 

Platan – Kozy, ul. Krakowska 3-5 (woj. śląskie) – platan klonolistny, wiek ponad 200 lat, obwód 4.82 m, wysokość ok. 16 m; N49°59.740’ E019°08.593

Znajduje się w zabytkowym ogrodzie dworskim. Został wysadzony z kilku zrośniętych ze sobą sadzonek, w celu osiągnięcia  rozwarcia konarów na wszystkie strony świata, stanowiąc parkową „różę wiatrów”. Sadzonki sprowadził z ciepłych krajów dawny właściciel dóbr kozieńskich. Drzewo stanowić miało świadectwo świetności i rozległych kontaktów jego właściciela. Dlatego platan był chroniony i eksponowany przez kolejnych właścicieli dworu, ale też mieszkańców. Ponieważ znajduje się w centrum Kóz, jest miejscem odpoczynku przez cały rok (zamontowano  specjalne ławeczki i oświetlenie),   daje cień w letnie upały, zapewnia przechodniom ochronę w razie ulewy. Jest obiektem do podpatrywania zmian w przyrodzie (związanych ze zmiennością pór roku), spotkań i zabaw mieszkańców (Dożynki, Dni Kóz, Sylwester, Dzień Dziecka), a także miejscem spotkań zakochanych. To tu nowożeńcy, delegacje krajowe i  zagraniczne oraz  turyści robią pamiątkowe zdjęcia. Tu ustanawiane są starty i mety zawodów sportowych, odbywają się konkursy, koncerty. Cechy drzewa stały się przesłaniem dla inicjatywy wręczania w Kozach honorowego wyróżnienia „Platan” ludziom  w szczególny sposób zasłużonymi dla miejscowości. Drzewa – jak tutejszy platan, mimo zmienności losów – są. Ludzi trzeba ocalać we wdzięcznej pamięci, by nie minęli – biorąc przykład z platana i parkowych drzew, utrwalających odbicie duszy architekta … – czytamy w przesłaniu honorowego wyróżnienia „Platan” w Kozach.

Zgłoszenie nadesłał Urząd Gminy w Kozach.

 

Dąb Aleksander – Krościenko Wyżne, ul. Dworska (woj. podkarpackie) –dąb szypułkowy, wiek ok. 400 lat, obwód 6.45 cm, wysokość ok. 26 m, pomnik przyrody; N49°40.955’ E021°48.270’

 

Rośnie na obszarze dawnego łęgu nadrzecznego – to typ lasu, który należy do ginących środowisk roślinnych w Polsce.  Aleksander jest jednym z 10 potężnych drzew, które zachowały się do dziś, mimo wielu zakusów na ich wycinkę. Drzewa te pamiętają czasy, gdy bywali tu sławni Polacy, jak Aleksander Fredro, Wincenty Pol czy Seweryn Goszczyński. Z inicjatywy Stowarzyszenia Kulturalnego „Dębina” w 1999 r. wykonano konserwację kilku dębów, a w 2000 r. Rada Gminy uznała za pomniki przyrody 10 starych drzew, w tym Aleksandra. Także z inicjatywy „Dębiny” w 2003 r. kilku drzewom nadano imiona. Dąb Aleksander nawiązuje do dramatopisarza Aleksandra Fredry ( jego siostra wyszła za mąż za hrabiego Jabłonowskiego, właściciela krościeńskiego dworu w XIX wieku). Fredro przyjeżdżał do niej w odwiedziny. Być może pod dębem, jego imiennikiem, zrodził się pomysł „Zemsty”. Dąb „Aleksander” i związane z nim opowieści, znalazły się w książce „Ballady o drzewach”, która doczekała się już trzech wydań. Aleksander jest także elementem „Literackiego Szlaku Drzew”, zaprojektowanego przez redakcję gazety szkolnej „Kleks” ze SP w Krościenku Wyżnym. W 2009 r. odsłonięto przy nim obelisk z informacją o drzewie.

W 2011 r. pomnikowe dęby w Krościenku Wyżnym przeszły zabieg, by poprawić ich stan sanitarny i zabezpieczyć na kolejne lata. Całkowity koszt tej operacji to 16, 5 tys. zł.  Z samego tylko Aleksandra usunięto posusz, który zajął kilka przyczep samochodowych.

Zgłoszenie nadesłano Stowarzyszenie Kulturalne „Dębina” w Krościenku Wyżnym.

 

  Wierzba  -Legionowo, ul. Norwida ( woj. mazowieckie) –wierzba krucha, wiek ok. 60 lat, obwód 4.48 m, wysokość ok. 20 m; N52°23.478’ E020°55.815’

 

Rosnąca na osiedlu wierzba miała zostać wycięta.  W akcję ratunkową, niezależnie od siebie, zaangażowały się dwie osoby – nauczycielka ze Szkoły Podstawowej im. Mikołaja Kopernika w Legionowie i jej dawny uczeń. Mimo, że zgoda na usunięcie drzewa była już podpisana (w urzędzie powiatowym w Legionowie), sprawa budziła wątpliwość. W ocenie nauczycielki, i innych osób, drzewo było w dobrym stanie. O wycofanie wniosku na wycinkę nauczycielka poprosiła spółdzielnię mieszkaniową, czyli administratora terenu, na którym stoi wierzba. W tej samej sprawie działał uczeń. Pisma, z prośbą o rezygnację z wycięcia wierzby, złożył w starostwie powiatowym w Legionowie i w urzędzie miasta. Zebrał ponad 160 podpisów mieszkańców dwóch bloków, stojących w sąsiedztwie drzewa. Dwa dni, od rana do wieczora, chodził od mieszkania do mieszkania. Poprzez swego dziadka, spowodował, że wierzbę przyjechał obejrzeć prezes spółdzielni. Obie interwencje uzupełniły się i… przyniosły skutek. Z wycinki zrezygnowano. Niedawno bohaterowie tej historii spotkali się. „Opowiedziałam mu, że znowu odebraliśmy wyróżnienie od Klubu Gaja” – relacjonuje nauczycielka, Anna Wojdyła.  Uczeń, Daniel odpowiedział: „Pamiętam Klub Gaja, sadziliśmy razem drzewa.”

Zgłoszenie nadesłała Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Kopernika w Legionowie.

 

Lipa Okręt – Motarzyno ( woj. pomorskie) –lipa drobnolistna, wiek ok. 700 lat, obwód 5.80 m, wysokość ok. 20 m, pomnik przyrody; N54°19.912’ E017°19.876’

Góruje nad innymi, jest prawie dwukrotnie wyższa od rosnących w pobliżu drzew. Wyróżnia się swoim wiekowym dostojeństwem. Jej pień poorany jest, podobnie jak twarz starych ludzi. W górnej części pnia znajduje się dziupla, w której przez kilka lat stała rzeźba Chrystusa frasobliwego, wykonana przez miejscowego artystę.  Drzewo opisują niemieckie źródła historyczne. Według nich może być jedną z najstarszych lip w Europie. Wzgórze, na którym rośnie upamiętnia kilka wątków legendarnych, sięgających wczesnego średniowiecza. Przy dobrych warunkach pogodowych podobno było widać było z tego miejsca morze, a okoliczna ludność zwała lipę okrętem. Podobnie jak latarnia morska żeglarzom, wskazywała podróżnym kierunki. Uchwałą Rady Gminy Dębnica Kaszubska, na wniosek Szkoły Podstawowej im. Leśników Polskich w Motarzynie, lipa została pomnikiem przyrody.  Od kilku lat badania dendrologiczne drzewa prowadzą naukowcy z Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku i Zakładu Botaniki i Genetyki Akademii Pomorskiej w Słupsku. Potwierdzają, że wiek drzewa to ok. 700 lat.

Zgłoszenie nadesłała Szkoła Podstawowa im. Leśników Polskich w Motarzynie.

 

Dąb Rozalia – Święta Rozalia ( woj. mazowieckie) – dąb szypułkowy, wiek ok. 380 lat, obwód 7.00 m, wysokość ok. 23 m, pomnik przyrody; N52°48.824’ E021°16.734’

 

Imię dębu nawiązuje do Świętej Rozalii, dziewczyny z czasów średniowiecznych Włoch, która mimo przepychu, w jakim została wychowana wybrała życie w pustelni, oddane Bogu. W swojej grocie przeżyła niewiele czasu, umarła w wieku 31 lat. Pierwotny kult świętej był związany z przekonaniem, że jej relikwie uchroniły mieszkańców Palermo przed dżumą. Do Polski uświęcone szczątki Rozalii trafiły, w 1630 r. W tym samym roku do miejscowości Szelków dotarła zaraza. Nabożeństwa ku czci św. Rozalii odwróciły nieszczęście. W dowód wdzięczności, w pobliskim lesie postawiono kaplicę poświęconą wybawicielce. Wokół niej zasadzono dęby, a jeden z nich nazwano Rozalią. Co roku, 4 września do kaplicy Świętej Rozalii tłumnie przybywają pielgrzymi. Większość z nich jest już na miejscu dzień wcześniej. Wigilię święta i noc spędzają pod wielowiekowymi dębami, wokół kaplicy.

 Zgłoszenie nadesłała Publiczna Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Starym Szelkowie.

 

Lipa – Wambierzyce ( woj. dolnośląskie)- lipa drobnolistna, wiek ok. 340 lat, obwód 5.10 m, wysokość ok. 20 m; N50°29.187’ E16°27.636’

Od XII wieku historia miejscowości związana jest z lipową figurką Matki Boskiej. To właśnie tutaj, gdy Wambierzyce nie były jeszcze osadą, wśród gęstego lasu rosła potężna lipa, na której umieszczono figurkę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Często przychodził tu na modlitwę niewidomy Jan. Przyprowadzała go wnuczka. Wieczorem, odprowadzała do domu. Pewnego razu, gdy długo nie przychodziła, a zbliżała się burza, ociemniały starzec postanowił wrócić sam. Jednak uszedłszy parę kroków, przewrócił się, uderzył głową o drzewo i stracił przytomność. Po chwili, gdy się ocknął, stwierdził, że doskonale widzi otaczające go drzewa, a z wysokości figurki umieszczonej na lipie, w jego stronę spływają niezwykłe promienie. Od tego zdarzenia przed cudowne drzewo zaczęły napływać coraz liczniejsze grupy pielgrzymów. W niedługim czasie u stóp lipy z figurką ustawiono kamienny ołtarz. Sława cudownej figurki rosła i przetrwała wiele wieków, aż do dziś. Stąd nierozerwalna więź mieszkańców Wambierzyc z lipami. Z ich drewna wyciosanych zostało na przestrzeni wieków wiele figur do bazyliki i na kalwarię w Wambierzycach. Miejscowość jest stworzona na wzór Jerozolimy. Ma swoisty klimat, na który składają się nie tylko kapliczki, bramy, groty, studnie, ale kształtują ją wszechobecne lipy, szumiące pielgrzymującym pątnikom.  W 2010 r. uczniowie, pod opieką wychowawcy, proboszcza i leśniczego, odnowili zadrzewienia w miejsce starych powalonych drzew.

Zgłoszenie nadesłał Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wambierzycach.

 

Konkurs Drzewo Roku w Polsce jest częścią projektu Święto Drzewa,   który został dofinansowany przez Narodowy Fundusz  Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten wpis umieszczono w kategorii Drzewo Roku. Zarówno komentarze jak i trackbacki są aktualnie wyłączone