Niech ryją, niech żyją

Wielkie zamieszanie wokół próby odstrzału, a nawet eksterminacji dzików w Polsce, spowodowane decyzjami ministra rolnictwa i środowiska trwa. Z braku sukcesów w powstrzymaniu ASF (African swine fever – afrykański pomór świń ) politycy zarządzili polowania, które w zamyśle mają powstrzymać rozprzestrzeniania się choroby śmiertelnie groźnej dla świń na wielkich fermach. Decyzja ta wywołała ogromny sprzeciw obywateli, organizacji pozarządowych, naukowców i myśliwych.

W całym kraju trwa dyskusja nad domniemaną koniecznością depopulacji dzika. Z jednej strony występują politycy i wielkie lobby hodowców świń, a z drugiej wielu weterynarzy, biologów, obrońców zwierząt, a nawet myśliwych. Dyskusja przybiera bardzo różne formy, z demonstracjami włącznie. Głównym zarzutem wobec decyzji o wystrzelaniu dzików, podnoszonym w szczególności przez weterynarzy jest kompletne fiasko bioasekuracji, która miała zapewnić nieprzedostawanie się ASF na fermy. Kłopot jednak w tym, że jak podaje NIK w swoim raporcie, 75% ferm w ogóle nie podjęła tej formy zabezpieczenia.

W tej sytuacji Klub Gaja wraz z Polskim Towarzystwem Etycznym, Pracownią na rzecz Wszystkich Istot i Krakowskim Ruchem Antyłowieckim zorganizował  w Krakowie 11.01.2019 r demonstrację w obronie tych niezwykle pożytecznych dla ekosystemu leśnego zwierząt pod hasłem „Solidarni z dzikami”.

Na krakowski Rynek przybyło ponad 300 osób i pomimo niesprzyjającej pogody przez przeszło godzinę wznoszono okrzyki –  „Zostawmy dziki w spokoju”, Żyj! Ryj!”, „Dzik czuje, tak jak kot prezesa”. Poetka Katarzyna Ryrych zaśpiewała balladę w obronie dzików. Matki Polki na wyrębie i Siostry Rzeki przerobiły wiersz Jana Brzechwy: „Dzik, choć dziki, nie jest zły. Dziki z nami chroń i Ty! My się dzików nie boimy. Dzików w lesie dziś bronimy”. W imieniu zwierząt wypowiadali się naukowcy, artyści, filozofowie i aktywiści. Do demonstracji dołączyli także:  Partia Zieloni, Rewersy kultury, Towarzystwo na rzecz Ochrony Przyrody, Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze oraz Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

Jacek Bożek z Klubu Gaja, prowadzący demonstrację wraz z Marcinem Urbaniakiem z PTE powiedział  –  „ Jesteśmy tutaj aby wyrazić swój sprzeciw wobec zabijania bezbronnych zwierząt, które ma przykryć niemoc instytucji państwa wobec ASF. Pieniądze przeznaczone na bioasekurację nie zostały wykorzystane. Nie można zabijać dzików tylko dlatego, że nie jesteśmy w stanie sprostać nie tak znowu skomplikowanym procedurom”.

Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot mówił o protestach środowisk naukowych oraz petycjach, pod którymi zebrano pół miliona podpisów i podkreślił  – „Ludzie w Polsce powiedzieli „nie” dla rzezi dzików, zwłaszcza w okresie ochronnym, w jakim znajdujemy się teraz. Dziki się rodzą, wychowują młode. Wybitni polscy naukowcy i weterynarze mówią jasno: nie ma naukowych podstaw, by twierdzić, że wybijanie wszystkich dzików spowoduje, że wirus ASF zniknie. Wręcz przeciwnie, może przyczynić się do rozniesienia choroby”.

„Protest niewątpliwie był udanym wydarzeniem, jeśli chodzi o atmosferę spotkania oraz poziom społecznej świadomości uczestników. Zwrócił on bowiem na tyle skutecznie uwagę mieszkańców Krakowa, że bezpośrednio brało udział w manifestacji kilkaset osób, a pośrednio – w sieci – swoje zainteresowanie protestem wyraziło aż kilka tysięcy internautek/ów. Wszyscy uczestnicy niezwykle żywiołowo reagowali, zaś zaproszeni goście wygłosili mocne, poruszające apele. Czuć było wspólnie dzieloną, pozytywną energię, ale też wrażliwość na dziejący się ekologiczno-polityczny skandal. Podczas protestu widoczni byli również przedstawiciele publicznych mediów. Sądzę, że dzięki temu udało się nam skupić odbiorców na kilku, istotnych dla całej sprawy, faktach: że to nie dziki, ale sami myśliwi powodują rozprzestrzenianie się wirusa ASF; że resorty ministerstw od początku problemu z dzikami i ASF ignorują opinię autorytetów naukowych co do bioasekuracji; że dane dotyczące polowań, gromadzone przez organizacje pozarządowe, ujawniają szereg bezprawnych nadużyć, autorstwa myśliwych oraz samych władz. Podsumowując, jestem bardzo zadowolony z końcowego efektu, jaki udało się nam osiągnąć poprzez manifestację. Oby była to zapowiedź zmian decyzji co do masowego odstrzału dzików, a kolejne protesty nie były koniecznie.” – podsumowuje wydarzenie Marcin Urbaniak z Polskiego Towarzystwa Etycznego, wolontariusz Klubu Gaja.
 

Ballada Katarzyny Ryrych
 

„O Panie o szorstkiej sierści,
mówią, że wszystko możesz –
zatem wybaw nas wszystkich od śmierci
Boże ostępów i trzęsawisk Boże.
Wyprowadź nas gdzieś wysoko
na łąki niebieskie, szczęśliwe,
gdzie nie dostrzeże nas oko,
nie znajdą zastępy myśliwych.

Czy słyszysz, jak w twoją stronę
dziś kierujemy swój głos?
To my, kulami rażone.
Zwierzęta, czarne jak noc.

O Panie o szablach ostrych,
mówią, że wszystko potrafisz,
więc zabierz swych braci i siostry
tam, gdzie ich kula nie trafi.
Pójdziemy za tobą w szeregu
dopóki życie się tli,
czarnym pochodem po śniegu,
znaczonym plamami krwi.

Czy słyszysz, jak w twoją stronę
dziś kierujemy swój głos?
To my, kulami rażone.
Zwierzęta, czarne jak noc.

A jeśli nie możesz ocalić
przed gradem myśliwskich kul,
gdy celny strzał nas powali,
niech ciałem nie szarpie ból…
Ciemność jak matki futro
niech będzie miękka i ciepła
… zanim nadejdzie jutro
Boże, wyprowadź nas z piekła

Czy słyszysz, jak w twoją stronę
dziś kierujemy swój głos?
To my, kulami rażone.
Zwierzęta, czarne jak noc.”

Ten wpis umieszczono w kategorii Bez kategorii. Zarówno komentarze jak i trackbacki są aktualnie wyłączone